re

#2230

Anonim

sprawa ma sie tak, że mamy jedno – bardzo ciasne, ale wlasne,
natomiast chcemy mieszkać w dużym.
na kredyt nas nie stać, a nawet zamiana z innym wlaścicielem wiaze sie w naszym przypadku z dużym kredytem na dopłatę,
miasto male, ofert mało, a mieszkanie, o którym mówimy, jest doskonałe dla nas pod wszelakimi względami 🙂
nasze M stanie sie więc “cudze”, zarobek z wynajmu spłynie, my pomieszkamy w dużym, a w razie awarii zawsze będzie droga ucieczki, a i zycie bez pętli na szyi (kredytu) tez nam bardziej odpowiada

natomiast tbs z partycypacją to tez kredyt nie maly w wypadku mieszkania o powierzchni jaka nas interesuje – czyli kredyt, a jak kredyt to rozsądek podpowiada kupic własne, a nie komuś haracz płacić 🙂
koło sie zamyka