Jak wyjść z długów mając zaległości w czynszu?

Dziś dowiesz się jak wyjść z długów mając zaległość w płaceniu czynszu do spółdzielnie lub właściciela mieszkania! Powody zaległości w opłatach za czynsz mogą być różne. Choć najczęściej jest to stara pracy, to nierzadko wpadamy w długi przez nagłą chorobę, wypadek czy też problemy bliskich. Oczywiście wyjście z długów nigdy nie jest proste, ale podchodząc dojrzale do tego problemu, możemy wyjść na prostą i spłacić należności. Co zatem powinniśmy zrobić, gdy znajdziemy się w takiej sytuacji?

Jak wyjść z długów? po pierwsze – nie panikujmy

Gdy dług narasta, pojawiają się problemy z odsetkami. Ale to wcale nie one są wtedy naszym największym wrogiem. Jest nim natomiast nasza psychika, która w sytuacji zagrożenia popycha nas do robienia nieprzemyślanych rzeczy. To wtedy pojawia się pokusa na przykład wzięcia tak zwanej chwilówki, zaciągania niemożliwych do spłacenia kredytów na spłatę długów lub – co gorsza – próba rozwiązywania tego problemu za pomocą oszustw.

Warto się nie poddać tej pokusie, bo ona nie tylko nie rozwiąże naszego problemu, ale go spotęguje. „Chwilowe” pożyczki są udzielane na tak złych warunkach, że zamiast nam pomóc, to szybko spowodują, że nasz dług będzie jeszcze większy. A z takiej spirali długów rzeczywiście już niełatwo wyjść. Dlatego gdy dług zaczyna nam rosnąć, warto przede wszystkim zachować zimną krew i zastanowić się nad tym, jakie mamy możliwości działania. A wbrew pozorom, mamy ich całkiem sporo.

Porozmawiaj ze spółdzielnią lub właścicielem mieszkania

To żelazna zasada – gdy mamy problem z długiem, trzeba po prostu porozmawiać z wierzycielem. Oczywiście, ta rozmowa może być dla nas bardzo nieprzyjemna, a być może wręcz upokarzająca. Niewykluczone, że wierzyciel zresztą w ogóle nie będzie z nami chciał rozmawiać i powie, że jest to możliwe tylko przez swojego prawnika. Jest takie ryzyko, ale zdecydowanie powinniśmy spróbować. Jeśli tego nie zrobimy, to taki wierzyciel może po prostu pomyśleć, że go unikamy.

Jeżeli natomiast do niego pójdziemy i szczerze przyznamy się do swojego problemu, być może będzie na nas inaczej patrzył. Jeśli dodatkowo powiemy mu co jest źródłem naszych finansowych problemów, możemy liczyć też czasem na współczucie wierzyciela. Czasem efektem takich rozmów może być na przykład rozłożenie wierzytelności na raty, które będziemy w stanie spłacić. Zdarza się i tak, że wierzyciel po prostu anuluje część długu. To jednak dzieje się na tyle rzadko, że lepiej na to nie liczyć. Jednak kontaktując się z wierzycielem zyskujemy przede wszystkim to, że otwiera się dla nas furtka do kompromisu. Jeśli szczerze powiemy o długach, to spółdzielnia, administrator budynku czy właściciel mieszkania prawdopodobnie nie będzie od razu myślał o drodze sądowej, o eksmisji z budynku nie wspominając.

Koniecznie sprawdź  Warszawskiemu TBS grozi bankructwo

Jeśli zasygnalizujemy to, że chcemy regulować płatności, zazwyczaj możemy liczyć na zrozumienie. Musimy jednak pamiętać, że im szybciej się na to zdecydujemy, tym lepiej. Jeśli nasz dług za czynsz urośnie do niebotycznych rozmiarów, to na wielką tolerancję i chęć do współpracy ze strony wierzyciela pewnie nie możemy już liczyć. Ale nawet w tym wypadku warto postawić na szczerą i otwartą komunikację! Oczywiście musimy się też liczyć z tym, że spółdzielnia lub właściciel budynku w ogóle będzie zamknięty na dialog. To oczywiście się zdarza, ale warto dać sobie szansę!

Jak wyjść z długów poprzez oszczędzanie pieniędzy?

jak-wyjsc-z-dlugow
Pomysły na to jak wyjść z długów i spłacić zaległości w czynszu!

Kolejną rzeczą, którą powinniśmy zrobić w takiej sytuacji, jest bardzo dokładne przyjrzenie się naszym wydatkom. Być może szybko okaże się, że przepłacamy za wiele rzeczy. Jeśli zrezygnujemy z zakupów w osiedlowym sklepie, a po podstawowe produkty zaczniemy jeździć do supermarketu lub dyskontu, to w naszym portfelu może zostać kilkadziesiąt (a czasem nawet kilkaset!) złotych miesięcznie. Ograniczmy wyjścia na miasto, oszczędzajmy prąd i wodę, przemyślmy czy nasze zakupy są naprawdę przemyślane.

Jak to zrobić? Najlepiej rozpiszmy nasze miesięczne wpływy i wydatki – czy to na kartce, czy za pomocą Excela. Dzięki temu łatwo zobaczymy, gdzie jest pole do oszczędności. Spiszmy potem plan naszych wydatków w wersji oszczędnościowej i trzymajmy się go. Nawet jeśli uzyskane oszczędności będą stanowić minimalną część naszego długu, to i tak będzie to dobry początek.

A gdy już z długów wyjdziemy, to być może wcale nie będziemy chcieli z tak oszczędnościowego trybu życia rezygnować, w końcu nie jest tajemnicą, że większość z nas zdecydowanie przepłaca w wielu życiowych sytuacjach! Warto jednak pamiętać, że są rzeczy na których oszczędzać nigdy nie powinniśmy, nawet jak jesteśmy w tak trudnej sytuacji – to oczywiście jedzenie, książki dla dzieci czy też lekarstwa.

Koniecznie sprawdź  Zapisy na mieszkania TBS w Lublinie

Jak wyjść z długów? poszukaj pomocy wśród najbliższych

Może to być dla nas upokarzające, ale czasem warto zwrócić się o pomoc do rodziny czy też przyjaciół. Nie musi być to nawet koniecznie pomoc finansowa, choć oczywiście wiele osób się o to zwraca. Nawet szczera rozmowa z bliskimi osobami może nam pomóc zebrać siły, opracować plan działań i wytrwać w walce o spłatę należności. Pamiętajmy, że duszenie w sobie problemów nigdy nie jest dobrym pomysłem i może mieć bardzo złe skutki dla naszej psychiki.

Strzeż się przed „kulą śniegową”

Narastanie długów często porównuje się do śniegowej kuli. Najpierw mamy niewielki dług, bierzemy kredyt na jego spłatę, w konsekwencji on narasta i – tak jak z małej kulki robi się olbrzymia kula – to tak z niewielkich zaległości może wziąć się olbrzymia należność. Jest to naprawdę niebezpieczne, więc jak się przed tym bronić? Przede wszystkim – w pierwszej kolejności spłacajmy płatności, które są już przeterminowane.

Często o tych najstarszych płatnościach zapominamy, gdy gromadzi się masa nowych. Ale to te najstarsze są najgroźniejsze, bo odsetki tu ciągle rosną! Następnie postarajmy się spłacić zaległości od firm pożyczkowych czy też z „chwilówek” (o ile takie oczywiście mamy). Te długi są najbardziej oprocentowane, więc w naszym interesie jest, aby jak najszybciej się z nimi uporać. Jeśli pozbędziemy się starych długów i tych od firm pożyczkowych, to już zostaniemy z należnościami, które nie rosną w tak zastraszający sposób.

Warto też pamiętać, jak ważna jest w takiej sytuacji motywacja i wiara w siebie. Gdy ją mamy, będziemy w stanie wyjść z każdych problemów, także z długów za czynsz! mam nadzieję, że artykuł pomoże tym którzy wciąż zadają sobie pytanie: jak wyjść z długów!?

O Redakcja 5 artykułów
Redakcja portalu TBS24.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*