OK?

#2067

Anonim

Ja płacę za 31,5 m w Lublinie 670 zł, od tego odejmijmy 31,5 x 6 = 189zł. teraz od 670 – 189 = 481 zł. Czy ktoś za własnościowe 31,5 m płaci prawie 500 zł? Chyba jestem przewrażliwiona, bo wydaje mi się, że wszyscy uważają, że jest OK. Ja też bym tak uważała, gdyby to była zwykła czynszówka. Płacę czynsz, bo wynajmuję. Ale przecież zainwestowałam 40% wartości w budowę tego lokalu, dlaczego zatem to w części “moje” mieszkanie nie spłaca się w czynszu (przynajmniej w 40% na moją korzyść). Nie powiększa się mój udział o ten spłacany kredyt, tylko TBSu, który budował za pieniądze moje i banków? Według owego Ok, moja partycypacja powinna się powiększać o 40% ze 189 zł miesięcznie, czyli o 75.60 miesięcznie, co w skali roku daje 907,2 zł, a w skali 9 lat, bo tyle czasu mieszkam – o 8164,8. Tymczasem jaką partycypację miałam, taką mam (dobrze, że przynajmniej jej wartość obliczana jest według aktualnej wartości odtworzeniowej, że przyjamniej tego nie zżera inflacja) i w dalszym ciągu żadnej gwarancji na wykup – o ustawie mówi się już od wielu lat – w zależności od kalendarza wyborczego, a projekty i tak niczego nie gwarantują , TBS bowiem będzie mógł sprzedawać, ale NIE BEDZIE MUSIAŁ! Znajomym i rodzinie prezesi sprzedadzą, a reszta jest przecież dla nich złotą żyłą! No i jest OK!!!!!!!!!