Zwrot kwoty partycypacji w kosztach budowy lokalu mieszkalnego powinien nastąpić w kwocie wyliczonej w oparciu o aktualną wartość odtworzeniową lokalu. Kwota partycypacji podlega zwrotowi na rzecz najemcy bądź jego następców prawnych w przypadku zakończenia najmu i opróżnienia lokalu.
Zasady zwrotu kwoty partycypacji, w tym sposób określenia jej wysokości, szczegółowo określają przepisy ustawy z 26 października 1995 r. o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego. Kwota ta powinna odpowiadać kwocie stanowiącej odsetek aktualnej wartości odtworzeniowej lokalu równy udziałowi wniesionej przez najemcę kwoty partycypacji w kosztach budowy (art. 29a ust. 3 ww. ustawy).
Zatem wszystkie odmienne metody wyliczenia kwoty podlegającej zwrotowi (w oparciu o wskaźnik inflacji lub waloryzację) opisane w innych przepisach uznać należy za nieprawidłowe i niedopuszczalne, choćby nawet kwota partycypacji podlegająca zwrotowi wyliczona w oparciu o aktualną wartość odtworzeniową lokalu była wyższa niż uiszczona przez najemcę. Konkretnie oznacza to, że do wyliczenia kwoty partycypacji nie mają zastosowania przepisy ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego (j.t. Dz.U. z 2005 r. Nr 31, poz. 266 ze zm.) oraz Kodeksu cywilnego w zakresie przepisów o najmie.
- kosztem budowy lokalu mieszkalnego (przy wpłacie tej kwoty przez najemcę),
- aktualną wartością odtworzeniową lokalu (przy zwrocie tej kwoty).
Na uwagę zasługuje też fakt, iż TBS nie może odmówić uprawnionym podmiotom zwrotu kwoty partycypacji albo dokonać jej pomniejszenia w celu zabezpieczenia jakichkolwiek wierzytelności względem najemcy. Służy ona bowiem tylko i wyłącznie realizacji celu, jakim jest współuczestnictwo w kosztach budowy mieszkań.
Zwrot kwoty może być natomiast odroczony w czasie, jeżeli powiązany jest z zawarciem umowy najmu danego lokalu z następnym najemcą. Jednak i w tym przypadku okres od opróżnienia lokalu do momentu zwrotu kwoty partycypacyjnej nie może łącznie przekroczyć 12 miesięcy. Warto zauważyć, że TBS może jednak uzależnić zawarcie umowy najmu opróżnionego lokalu mieszkalnego od wniesienia przez nowego najemcę kwoty partycypacji w wysokości wypłaconej poprzedniemu najemcy (art. 29a ust. 5 ww. ustawy).
Ewentualne należności z tytułu najmu lokalu istniejące w dniu jego opróżnienia mogą być zabezpieczone kaucją, ustanawianą w drodze umowy przez jej strony (art. 32 ww. ustawy).
Tomasz Leszczyński
źródło: infor.pl








Komentarze
Widzę, że w każdym mieście jest problem tbs.
Chciałabym wiedzieć jedną rzecz, naczytałam się ostatnio starych nowych artykułów na temat odsprzedaży, wykupu, partycypacji i całej reszty.
W 2005 roku Pani X wpłaciła 30% na rzecz tbs+kaucję, było to ponad 40 tyś zł,pani X wyposażyła mieszkanie (szafa wnękowa,zabudow a kuchni itp.) W 2007 Pani Y (czyli ja) postanowiłam "zakupić"mieszkanie w tbs, Pani X chciała za mieszkanie 110tys zł w tym z kaucją, bez żadnych wpłat do tbs.W tym samym czasie krążyły pogłoski, że obecny wtedy prezes był bardzo ok, i zrobił się handel tymi mieszkaniami.
Teraz Pani Y chce odstąpić mieszkanie, za kwotę tylko którą sama zapłaciła, bez żadnego zarobku, ani nawet tego co wpłacała w czynszu na poczet swojego lokalu, gdzie pragnę nadmienić, nikt z lokatorów nie ma możliwości sprawdzenia ile na koncie danego mieszkania jest pieniędzy, żeby teraz np. gdy można by je wykupić na własność, zobaczyć ile jeszcze teoretycznie trzeba by było wpłacić żeby je mieć na własność.
Wracając do odstąpienia mieszkania, sprawa się komplikuje bo przez okres czterech lat było już trzech prezesów.
I za rządów obecnego, wymyślono choć widzę że tak jest chyba wszędzie, kwotę manipulacyjną, która jest bardzo zbliżona do kwoty pierwszej 30 % wpłaty.
I moje pytanie brzmi następująco, czy jest to zgodne z prawem czy jest to jakiś kaprys prezesów tych spółek, bo logicznie myśląc teraz jak ktoś kupi ode mnie mieszkanie i wpłaci znowu jakąś kwotę do tbs to na tym koncie lokalu powinna uzbierać się już niezła sumka,ale kto to sprawdzi.
Jeszcze do tego jacyś rzeczoznawcy, z których my najemcy musimy zapłacić. I tak jeden prezes miał wszystko w dupie i pozwalał handlować mieszkaniami na lewo i prawo, i przyszli kolejni i to ukrócili, a kto za to beknie ,oczywiście my lokatorzy, a jeszcze się pogłoski pojawiły ,że nie będą zwracać partycypacji. Żyć nie umierać.
"(...)ustawodawca świadomie posługuje się dwoma odmiennymi wskaźnikami niezbędnymi do wyliczenia kwoty partycypacji:
- kosztem budowy lokalu mieszkalnego (przy wpłacie tej kwoty przez najemcę),
- aktualną wartością odtworzeniową lokalu (przy zwrocie tej kwoty)."
OK, przy zwrocie partycypacji kwota ma być liczona wg aktualnej wartości odtworzeniowej - pełna zgoda. Ale pierwsze słyszę, że przy wpłacie partycypacji jest ona liczona wg kosztów budowy. Niedawno wpłacałem partycypację za mieszkanie w budowanym właśnie budynku TBS i kwota partycypacji została także obliczona dokładnie wg aktualnego wskaźnika odtworzeniowego . Czy oznacza to, że mój TBS nie musiał stosować wartości odtworzeniowej w tym przypadku do wyliczenia mojej partycypacji, mógł wyliczyć rzeczywisty koszt budowy mieszkania i na tej podstawie wyliczyć 30% partycypacji? Zakładam, że rzeczywisty koszt budowy jest wyższy niż wartość odtworzeniowa określona przez wojewodę, dziwi mnie więc, że TBS nie zechciał otrzymać większej partycypacji.
Naprawdę partycypacja powinna być liczona wg różnych wskaźników przy wpłacie i przy zwrocie?
Czy zastosowanie tego samego wskaźnika i przy wpłacie i przy zwrocie partycypacji (jak u mnie) jest błędem TBS?
jak liczę tak jak ty te 60 m z wartością podaną przez ciebie wychodzę na ok 95000. Możesz jeszcze raz to wyjaśnić :)
Nie wiem ile teraz w Lublinie wynosi wartość odtworzeniowa w Lublinie.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.